Dwaj bracia w rękach policjantów - Aktualności - Komenda Stołeczna Policji

Aktualności

Strona znajduje się w archiwum.

Dwaj bracia w rękach policjantów

Data publikacji 28.02.2011

Policjanci od kilku dni poszukiwali 23-letniego Łukasza B. podejrzanego o udział w rozboju. Mężczyzna w końcu wpadł i trafił do policyjnej celi. Jak się okazało, miał przy sobie marihuanę. Razem z nim został zatrzymany jego młodszy brat. Policjanci znaleźli u 21-letniego Patryka B. poszukiwany od 2009 roku telefon komórkowy.

Przypomnijmy, do rozboju doszło 18 lutego, przed 23:00 na ul. Gen. Thommee w Nowym Dworze Mazowieckim. Miejscowi policjanci dowiedzieli się o tym dopiero następnego dnia po 14:00. Od razu zaczęli szczegółowo wyjaśniać, co się wydarzyło oraz kim byli sprawcy. Z wstępnych ustaleń funkcjonariuszy wynikało, że 22-latka napadło trzech młodych mężczyzn. Pobili go, a następnie zabrali mu telefon komórkowy, obrączkę, portfel z dokumentami i kartą bankomatową. Poobijanego mężczyznę sprawcy pozostawili i uciekli.

Wówczas policjanci z Nowego Dworu zatrzymali 21-letniego Kamila K. oraz 24-letniego Piotra S. Obaj mężczyźni trafili do policyjnych cel. Prokurator przesłuchał ich, a następnie przedstawił im zarzut dokonania rozboju. Decyzją sądu młodzi mężczyźni trafili na trzy miesiące do aresztu. Trzeci podejrzany o udział w rozboju pozostawał na wolności. Wiadomo było, że jego zatrzymanie jest tylko kwestią czasu.

W piątek przed 18:00 policjanci zapukali do drzwi mieszkania, w którym mógł przebywać Łukasz B. Był to strzał w dziesiątkę. 23-letni mężczyzna został zatrzymany. Zanim jednak trafił do policyjnej celi, miał zostać przeszukany. Mając świadomość, że policjanci i tak znajdą zawiniątko z suszem roślinnym, mężczyzna sam je oddał. Mundurowi sprawdzili je i okazało się, że jest to marihuana. W związku z tym mężczyzna usłyszał także zarzut posiadania środków odurzających.

Razem z Łukaszem został zatrzymany jego młodszy brat. Policjanci z Nowego Dworu Mazowieckiego znaleźli u 21-letniego Patryka B. poszukiwany telefon komórkowy. Z ustaleń mundurowych wynika, że aparat został skradziony z damskiej torebki w 2009 roku. Dlatego też funkcjonariusze przedstawili Patrykowi B. zarzut paserstwa.

ea/ij