Aktualności

Strona znajduje się w archiwum.

Pieniądze przegrał w kasynie, a zgłosił, że został okradziony

Data publikacji 31.03.2009

34-letni Marcin K. zgłosił w komendzie przy ul. Wilczej, że został okradziony w hotelu, w którym od kilku dni był zameldowany. Mężczyzna twierdził, że zginęło mu 250 tysięcy złotych. Policjanci szybko ustalili, że zgłaszający nie jest pokrzywdzonym i nikt nie ukradł mu pieniędzy. Zgłosił kradzież, bo przegrał dużą sumę w kasynie.

Wczoraj rano do komendy na Śródmieściu przyszedł 34-letni Marcin K. Policjantów poinformował, że został okradziony. Okoliczności zdarzenia były bardzo dziwne, gdyż kradzież miała miejsce w hotelu, w którym od kilku dni był zameldowany. 34-latkowi z apartamentu  miało zginąć 250 tysięcy złotych. Od początku zachowanie zgłaszającego budziło podejrzenia. Informacje przekazane funkcjonariuszom przez pracowników hotelu też budziły duże wątpliwości, co do wiarygodności mężczyzny. 34-latek został usunięty z pokoju hotelowego tuż po zakończeniu rezerwacji. 

Po kilkudziesięciominutowej rozmowie z funkcjonariuszami mężczyzna przyznał, że żadnej kradzieży nie było, a jedynie zdenerwował się, bo przegrał dużą sumę pieniędzy w kasynie. W czasie dalszych czynności śledczy ustalili, że "pokrzywdzony" ma na swoim koncie kilka wyłudzeń kredytów w bankach. Łącznie może to być kwota znacznie przekrzczająca 100 tysięcy złotych. Przy mężczyźnie znaleziono sfałszowaną pieczątkę, którą posługiwał się, biorąc w bankach kredyty. Pieczętował nią dokumenty potwierdzające zatrudnienie.

Czynności trwają, a śledczy sprawdzają nowe wątki pojawiające się w tej sprawie. Na razie mężczyzna będzie odpowiadał za zawiadomienie o niepopełnionym przestępstwie, składanie fałszywych zeznań i być może oszustwo. Grozi za to do 8 lat więzienia.

ea/to