Dwa rozboje, pięć aresztów i zatrzymany poszukiwany - Aktualności - Komenda Stołeczna Policji

Aktualności

Strona znajduje się w archiwum.

Dwa rozboje, pięć aresztów i zatrzymany poszukiwany

Data publikacji 26.08.2009

Sąd rejonowy w Wołominie zastosował pięć aresztów na okres 3 miesięcy wobec sprawców dwóch rozbojów, do których doszło w nocy z 22 na 23 sierpnia w Markach. Agresywni młodzieńcy skradli pokrzywdzonym telefon komórkowy i pieniądze. Teraz całej piątce grozi do 12 lat pozbawienia wolności. W ręce mundurowych wpadł również 22-letni Rafał S. brat jednego z zatrzymanych, poszukiwany do odbycia kary pozbawiania wolności.

Zastępca komendanta jadowskiego komisariatu patrolujący rejon Marek tuż przed 1.00 w nocy z soboty na niedzielę zauważył w rejonie skrzyżowania ulic Piłsudskiego i Wspólnej dwóch młodych mężczyzn biegnących za mężczyzną i rzucających w jego kierunku koszami na śmieci. Niezwłocznie widząc całą sytuację komendant na miejsce wezwał funkcjonariuszy z komisariatu. Już po chwili funkcjonariusze wraz z pokrzywdzonym 36-letnim mężczyzną, któremu sprawcy w wyniku rozboju skradli telefon komórkowy i pieniądze, udali się w penetracje.

W rejonie ulicy Rybnej mundurowi dostrzegli dwóch młodych mężczyzn, których rysopisy odpowiadały podanym przez pokrzywdzonego. Funkcjonariusze już z daleka stwierdzili, że są to znani im dobrze mieszkańcy Marek. Już wcześniej byli zatrzymywani za różnego rodzaju przestępstwa i wykroczenia. Na widok radiowozu mężczyźni zaczęli uciekać. Funkcjonariusze podjęli pościg za mężczyznami. Po krótkim pościgu w ręce mundurowych wpadł jeden z nich. Policjanci doprowadzili do komisariatu zatrzymanego mężczyznę, który podawał, że nazywa się Rafał S.

W trakcie sporządzania dokumentacji do komisariatu zgłosił się mężczyzna pytając o zatrzymanego przez policjantów brata. Mężczyzna posiadał przy sobie dowód osobisty o danych osobowych, jakie podawał mundurowym zatrzymany wcześniej mężczyzna. Funkcjonariusze ustalili, że zatrzymany mężczyzna to 19-letni Adam S., a do komisariatu zgłosił się jego brat 22-letni Rafał S. W trakcie sprawdzania ustalili, że 22-letni Rafał S. był poszukiwany postanowieniem sądu celem doprowadzenia do najbliższego zakładu karnego. Badanie na zawartość alkoholu w organizmie Adama S. wykazało blisko 1,4 promila. Zarówno Adam S. jak i jego starszy brat trafili do policyjnego aresztu.

W wyniku dalszej realizacji pod adresem zamieszkania Adama S. mundurowi zatrzymali 18-letniego Marcina R., który podobnie jak Adam S. został rozpoznany przez pokrzywdzonego jako sprawca rozboju.
Jeszcze tej samej nocy kilka minut po 1.00 dyżurny komisariatu z Marek został powiadomiony o kolejnym rozboju. Tym razem przez grupa około 10 mężczyzn napadła na trzech mężczyznach w rejonie stacji paliw na ulicy Piłsudskiego. Funkcjonariusze w rejonie miejsca zdarzenia zauważyli siedzącego na chodniku mężczyznę, który na koszuli miał ślady krwi. Od 20-letniego Marcina S. wyraźnie czuć było woń alkoholu. Badanie wykazało blisko 2,5 promila. Jak oświadczył funkcjonariuszom, gdy szedł chodnikiem przewrócił się i aktualnie odpoczywa. W tym samym czasie dyżurny komisariatu poinformował funkcjonariuszy, że w rejonie ulicy Małachowskiego czeka jeden z pokrzywdzonych.

Mundurowi zabrali do radiowozu siedzącego na chodniku mężczyznę i udali się w miejsce, gdzie miał oczekiwać zgłaszający. Jak ustalili w rozmowie z poszkodowanym, gdy ten szedł wraz z kolegami ulicą Piłsudskiego rzuciło się na nich około 10 mężczyzn, w wyniku czego doszło pomiędzy nimi do bójki. Sprawcy jednemu z nich skradli telefon komórkowy o wartości 600 złotych i 1500 złotych. Poszkodowany w trakcie rozmowy z policjantami rozpoznał jako jednego z napastników siedzącego w radiowozie mężczyznę, którego mundurowi zabrali wcześniej z chodnika.

Niemal w tym samym czasie chodnikiem przechodziło dwóch młodych mężczyzn, których poszkodowany rozpoznał jako kolejnych dwóch napastników. Mundurowi zatrzymali mężczyzn, którymi okazali się 18-letni Arkadiusz W. i 21-letni Daniel J. Badanie na zawartość alkoholu w organizmie wykazało u pierwszego prawie 2,15 promila, u drugiego ponad 2 promile. Dalszą część nocy mężczyźni spędzili w policyjnej celi.
Wczoraj sąd rejonowy w Wołominie zastosował wobec całej piątki środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na 3 miesięce. Grozi im do 12 lat pozbawienia wolności.

dt, ts