Zgłosił fikcyjną kradzież renaulta - Aktualności - Komenda Stołeczna Policji

Aktualności

Strona znajduje się w archiwum.

Zgłosił fikcyjną kradzież renaulta

Data publikacji 13.10.2016

Kryminalni z Pragi Północ prowadzili postępowanie w sprawie kradzieży pojazdu z terenu dzielnicy. Marcin B. zgłosił się na Policję ponieważ, jak twierdził został mu skradziony renault. Operacyjni zajmujący się zwalczaniem przestępczości samochodowej przeprowadzili żmudne czynności, w wyniku których udowodnili, że właściciel wszystko wymyślił. Żadnej kradzieży nie było, a samochód mężczyzna wcześniej sprzedał na złom. Postępowanie w sprawie kradzieży zostało umorzone a materiały przekazano do prokuratury. Marcin B. odpowie za zawiadomienie o niepopełnionym przestępstwie i składanie fałszywych zeznań.

Funkcjonariusze wydziału kryminalnego na Pradze Północ zajmujący się zwalczaniem przestępczości samochodowej prowadzili czynności w sprawie kradzieży pojazdu m-ki Renault z terenu dzielnicy. Jak każda kradzież, tak i to zgłoszenie drobiazgowo zbadane zostało pod kątem każdej ewentualności. Zgodnie z informacją uzyskaną od pokrzywdzonego, do kradzieży tej miało dojść w połowie czerwca, około godziny 21.00, na parkingu niestrzeżonym. Policjanci przyjmujący to zgłoszenie, kierując się zawodowym doświadczeniem, zwrócili uwagę na kilka nieścisłości w zawiadomieniu Marcina B. Aby wyjaśnić te wątpliwości kryminalni przeprowadzili dokładną analizę uzyskanych informacji. Policjanci domyślili się, że coś jest nie tak i nabrali podejrzeń, że rzekoma kradzież pojazdu mogła wcale nie mieć miejsca. 

Na skutek prowadzonych działań i ustaleń, gdy wyniki pracy operacyjnej wykluczyły możliwość popełnienia przestępstwa stało się oczywiste, że policjanci mają do czynienia z tzw. "zgłoszeniówką". Jak ustalili, Marcin B. rzekomo skradziony pojazd sprzedał na złom. Po zebraniu materiału dowodowego funkcjonariusze umorzyli postępowanie w sprawie kradzieży a materiały tej sprawy zostały przekazane do prokuratury.

Marcin B. usłyszał już zarzut składania fałszywych zeznań. Odpowie też za zawiadomienie o niepopełnionym przestępstwie. W trakcie przesłuchania podejrzany przyznał się do zarzucanych mu czynów. Za to przestępstwo grozi nawet do 3 lat pozbawienia wolności.

po