Po służbie zatrzymał podejrzewanego do swojej sprawy - Aktualności - Komenda Stołeczna Policji

Aktualności

Strona znajduje się w archiwum.

Po służbie zatrzymał podejrzewanego do swojej sprawy

Data publikacji 28.10.2009

Policjant południowopraskiej komendy, który w lipcu zajmował się sprawą przywłaszczenia bmw, po służbie na dworcu wschodnim, zauważył mężczyznę, który był podejrzewany o dokonanie tego czynu. Funkcjonariusz podjął interwencję i zatrzymał 33-letniego Jarosława C. Ten próbował zataić kim jest i podał fałszywe dane osobowe. Doskonale wiedział, że jest poszukiwany listem gończym w celu doprowadzenia do zakładu karnego oraz kilkoma zarządzeniami w celu ustalenia miejsca pobytu. Funkcjonariusze ustalili, że jest on również sprawcą rozboju z maja 2008 roku. Dziś trafi do prokuratury, gdzie zostanie podjęta decyzja o jego dalszym losie.

20 lipca do komendy przy ulicy Grenadierów zgłosił się mężczyzna, który poinformował policjantów, że prawdopodobnie skradziono mu samochód. Było to bmw warte 90 tysięcy złotych. Pokrzywdzony opowiedział funkcjonariuszom całą historię.

Mundurowi ustalili, że zgłaszający oddał swój samochód rano do myjni z prośbą o wypranie tapicerki i umycie auta z zewnątrz. Umówił się z pracownikiem, że odbierze bmw za około 4 godziny. Przyjechał punktualnie, ale jego samochodu nie było. Pracownicy, których zastał na miejscu nie wiedzieli w ogóle, o jakim aucie mężczyzna mówi. Stwierdzili, że nie ma tu żadnego bmw i nic o nim nie wiedzą. Pokrzywdzony w ogóle nie mógł uwierzyć w to, co się stało. W myjni nie tylko nie było bmw, ale także pracownika, który rano przyjmował samochód.

Policjanci zajęli się sprawą. Bardzo szybko ustalili kim jest mężczyzna, który najprawdopodobniej dopuścił się przywłaszczenia samochodu. Funkcjonariusze przez cały czas dokonywali ustaleń i sprawdzeń. Zatrzymanie 33-letniego Jarosława C. nie było łatwe. Mężczyzna ukrywał się. Najprawdopodobniej zdawał sobie sprawę z tego, że jest poszukiwany.

Minęły 3 miesiące. Przedwczoraj policjant południowopraskiej komendy, który w lipcu zajmował się sprawą (aktualnie jest oddelegowany do jednego z wydziałów komendy stołecznej), w czasie wolnym od służby przebywał na dworcu wschodnim. W pewnym momencie zauważył mężczyznę, którego skojarzył z podejrzewanym o dokonanie przywłaszczenia bmw. Funkcjonariusz był przekonany, że jest to 33-letni Jarosław C. Policjant natychmiast podjął interwencję. Podczas legitymowania mężczyzna stwierdził, że nie ma przy sobie żadnych dokumentów i podał inne dane osobowe. Kryminalny nie dał się zwieść opowieściom 33-latka i wezwał wsparcie. Bardzo szybko okazało się, że to interweniujący funkcjonariusz ma rację. W komendzie przy ulicy Grenadierów wyszło na jaw, że zatrzymany mężczyzna wprowadził w błąd policjanta. Był to rzeczywiście Jarosław C., który w policyjnych bazach danych figurował jako poszukiwany listem gończym w celu doprowadzenia do zakładu karnego, gdzie ma spędzić półtora roku oraz dwoma zarządzeniami ustalenia miejsca pobytu.

Reszta potoczyła się już błyskawicznie. Zatrzymany został rozpoznany przez właściciela bwm, jako ten pracownik myjni, któremu pozostawił samochód wraz z kluczykami. Zebrany przez mundurowych materiał dowodowy pozwolił przedstawić mu zarzut przywłaszczenia.

Na tym  nie koniec. W trakcie przeprowadzonych czynności policjanci ustalili i dowiedli, że Jarosław C. jest również jednym z trzech sprawców rozboju, do którego doszło na innej myjni na terenie Pragi Południe w maju 2008 roku. Wówczas 33-latek grożąc i używając przemocy ukradł audi.

Dziś mężczyzna trafi do prokuratury, gdzie zostanie podjęta decyzja o jego dalszym losie.

ea/jw