Aktualności

Strona znajduje się w archiwum.

Poszukiwany kierował samochodem, który wynajął na kradzione dokumenty

Data publikacji 22.06.2018

Zatrzymany przez policjantów 19-latek spowodował kolizję drogową samochodem wypożyczonym na kradzione dokumenty za pieniądze z kradzionej karty bankomatowej. Podczas czynności okazało się, że jest poszukiwany przez ursynowską prokuraturę do ustalenia miejsca zamieszkania. Funkcjonariusze znaleźli przy nim dokumenty oraz kartę na inne nazwisko. Aleksander J. trafił do policyjnego aresztu. Usłyszał już zarzuty kradzieży, posłużenia się cudzym dokumentem oraz kartą płatniczą. Odpowie też za spowodowanie kolizji drogowej z dwoma samochodami. Grozi mu kara do 5 lat więzienia oraz grzywna do 5000 złotych.

Około 10:00 stołeczna drogówka pojechała na ul. Bukowińską w Warszawie, aby obsłużyć kolizję drogową między trzema samochodami. Z relacji kierujących samochodami marki audi i saab wynikało, że wina leży pod stornie młodego kierowcy za kierownicą bmw.

W trakcie kontroli policjanci znaleźli przy 19-latku dwa dowody osobiste i prawo jazdy na inne nazwiska oraz kartę płatniczą na takie same dane, jakie figurowały w jednym z dokumentów. Aleksander J. twierdził, że znalazł je w jednej z galerii handlowych na warszawskim Śródmieściu. Mundurowi ustalili jednak, że dokumenty w systemie zostały zarejestrowane jako kradzione. Dalsze czynności wyjaśniły, że kierujący bmw, należącym do jednej z wypożyczalni samochodowych, wynajął je za pośrednictwem aplikacji. Posłużył się do tego skradzionymi dokumentami i zapłacił cudzą kartą. Po wylegitymowaniu okazało się także, że 19-latek poszukiwany jest przez ursynowską prokuraturą do ustalenia miejsca pobytu.

Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu. Następnego dnia policjanci z wydziału do walki z przestępczością przeciwko mieniu przedstawili mu zarzuty kradzieży, posłużenia się kartą bankową oraz dokumentami. Teraz o jego dalszym losie zadecyduje sąd. Grozi mu kara do 5 lat więzienia. Odpowie też za spowodowanie zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym za co grozi mu grzywna w wysokości do 5000 złotych.

ea/rk

  • Policjant przesłuchuje zatrzymanego mężczyznę