Aktualności

Informacja

Strona znajduje się w archiwum.

Łapówka za zabroniony wjazd

Data publikacji 27.06.2009

Dzielnicowi z Serocka zatrzymali 30-letniego mieszkańca powiatu pułtuskiego. Mężczyzna na oczach policjantów zlekceważył znak drogowy i wjechał w pobliską uliczkę pomimo zakazu. Kontrolowany nie mógł pogodzić się z mandatem i chciał przekupić mundurowych. Kiedy funkcjonariusze poinformowali go, że oprócz wykroczenia dopuścił się także przestępstwa, Tomasz S. był przekonany, że wrzucone do radiowozu banknoty załatwią całą sprawę. Oprócz punktów karnych i grzywny na jego konto wpłynie także policyjny paragraf.

Dzielnicowi z Serocka popołudniu kontrolowali swój służbowy rejon. Na jednej z ulic zauważyli osobowego mercedesa. Najwyraźniej jego kierowca nie był tak czujny jak mundurowi. Mieszkaniec powiatu pułtuskiego skręcił bowiem w pobliską ulicę. Zlekceważył tym samym znak drogowy, który zakazywał wjazdu w tym miejscu. Policjanci nie mogli dopuścić, aby 30-latek czuł się bezkarny. Po chwili stali już przy jego samochodzie informując o fakcie naruszenia obowiązujących przepisów ruchu drogowego.

Kontrolujący nie mieli zastrzeżeń co do stanu trzeźwości kierowcy. Pomyślnie przebiegła także kontrola jego dokumentów. Musiał jednak odpowiedzieć za naruszenie zasad prawa. Dzielnicowi zaczęli wypisywać 30-latkowi mandat. Opiewał on na kwotę 350 złotych. Tomasz S. został poinformowany, że jego konto kierowcy zasilą także punkty karne. Kontrolowany nie mógł pogodzić się z całą sytuacją. Przekonany był jednocześnie, że uda mu się „przekonać” funkcjonariuszy, aby odstąpili od swoich czynności i ukarania go.

Kiedy 30-latek zorientował się, że dzielnicowi nie słuchają jego argumentów, zaproponował im 150 złotych za anulowanie mandatu. Wtedy też mundurowi poinformowali kierowcę, że oprócz wykroczenia odpowie także za przestępstwo. Mężczyzna na tym jednak nie poprzestał. Zamiast wykonać polecenia dzielnicowych Tomasz S. nie wsiadł do radiowozu ale wrzucił do niego dwa banknoty. Zamiast w domu nieodpowiedzialny mężczyzna wieczór i noc spędził w policyjnej celi. Dzisiaj będzie tłumaczył się śledczym i prokuratorowi za zachowanie jakiego się dopuścił. Kodeks karny za próbę przekupienia funkcjonariusza publicznego aby ten odstąpił od swoich obowiązków, przewiduje zagrożenie karą nawet do 10 lat więzienia.

ao
 

Powrót na górę strony